Relaks przy lampie – wiosenna odsłona mojego salonu

Cześć Kochani! Czujecie już wiosnę? Na dworze robi się coraz to cieplej, więc zadbałam, aby w naszym domu również pojawiły się wiosenne akcenty.

Mój salon ciągle przechodzi mini metamorfozy. Sama zmiana koloru poduszek, pledów czy bibelotów potrafi zdziałać cuda. Róż i niebieski odstawiłam chwilowo na rzecz ciepłej żółci. Nastroju dodaje trójramienna lampa. Uwielbiam usiąść wygodnie w fotelu i przeglądać czasopisma wnętrzarskie, dlatego lampa oprócz tego, że ładnie wygląda to jeszcze umila mi czas podczas czytania.

A mówi się, że papier wychodzi z mody… Powiem Wam szczerze, że przeglądanie inspiracji w internecie jest szybkie i wygodne, ale jednak wolę wziąć do ręki gazetę i strona po stronie wertować artykuły. Macie podobnie? Kupujecie jeszcze prasę czy przerzuciliście się tylko na strony www? Ściskam!

ps. Uprzedzając pytania, lampa którą widzicie na zdjęciach pochodzi ze sklepu Britop Lighting (klik) 🙂

7 myśli nt. „Relaks przy lampie – wiosenna odsłona mojego salonu

  1. Magdalena

    Pięknie 🙂 bardzo mi się podoba ta wiosenna odsłona salonu, nie byłam przekonana do koloru żółtego, ale po zobaczeniu tych zdjęć stwierdzam, że odpowiednio użyty wyglada świetnie!
    Ps. Bardzo proszę o podpowiedz skąd jest ten duzy plakat z dziewczyną?

    Odpowiedz
  2. Magdalena

    Pięknie:) bardzo mi się podoba ta Wiosenna odsłona salonu. Nie byłam przekonana do koloru żółtego, ale po obejrzeniu tych zdjęć stwierdzam że umiejętnie użyty wygląda naprawdę świetnie i rozjaśnia wnętrze.
    Ps. Czy mogę prosić o podpowiedź skąd pochodzi ten plakat duży z dziewczyną ?

    Odpowiedz
  3. Agata

    ślicznie u ciebie tak jasno. Mam ten sam fotel który nazywam swoim tronem 😉 lampa cudna ,co do gazet to mam tak samo jestem tradycjonalistką i lubię książki oraz gazety w wersji papierowej. Zazdroszczę wykuszu w domu.

    Odpowiedz
  4. Małgosia

    Bardzo podoba mi się wystrój Twojego salonu! Duzo przestrzeni i brak zagracenia, ale jednocześnie brak pustki. Fajny pomysł z obrazami na podłodze 🙂

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.