Wyprawkowe MUST HAVE

Skompletowanie wyprawki nie należy do prostych rzeczy. Tym bardziej, jeśli oczekujemy pierwszego dziecka i kompletnie nie wiemy, co będzie nam potrzebne, a co okaże się totalnie zbyteczne. Przeprowadziłam liczne wywiady z bardziej doświadczonymi koleżankami i wybrałam swoje wyprawkowe must have. Dajcie koniecznie znać, co Wam się sprawdziło!

Łóżeczko- dostawka

Klara ma przygotowane miejsce w pokoju dziecięcym (jeśli nie widzieliście- TUTAJ możecie przeczytać cały wpis KLIK) . Ładne białe łóżeczko czeka na nią wraz z innymi dodatkami, ale nie ukrywajmy-przez pierwsze miesiące będzie spała z nami w sypialni. Nie uśmiechało nam się przenosić łóżeczka ani spać z małą w naszym łóżku. Dlatego zdecydowaliśmy się na łóżeczko-dostawkę Chicco Next2Me Magic. Można je maksymalnie przysunąć do łóżka, co jest komfortowe, jeśli wstajemy w nocy na karmienie. Dodatkowo, łóżeczko ma zwijany bok, więc jest swego rodzaju przedłużeniem naszego łóżka. Dostawka pełni także funkcję kołyski. Łóżeczko wyposażone jest w 4 obrotowe kółeczka z hamulcami. Do tego, świetnie wygląda (jest dostępne w czterech kolorach).
Nasz egzemplarz, póki co, przystawiliśmy przy szafie, ale jak urodzi się Klara to dostawkę przeniesiemy na drugą stronę łóżka.  Nie będzie wówczas kolidować z otwieraniem szafy, co będzie  wygodniejsze dla Bartka wychodzącego do pracy 🙂

Łóżeczko, leżaczek i krzesełko do karmienia w jednym

Początkowo nie byłam pewna, że jest to potrzebny gadżet w naszym domu. Ale później uznałam, że przecież ani łóżeczka z pokoju dziecięcego ani dostawki (chociaż jest na kółkach) nie będziemy ruszać. Gotując obiad, pracując przy komputerze czy sprzątając warto mieć dziecko przy sobie. Mama mi opowiadała, że w tym celu myła po każdym spacerze kółka z wózka, żeby mnie wozić po mieszkaniu. Obecnie możemy pozwolić sobie na większą wygodę.My wybraliśmy model Chicco Baby Hug 4 w 1 w kolorze szarym. Dodatkowo, łóżeczko wyposażone jest w elektroniczny panel z zabawkami, który pobudza ciekawość dziecka.  Gdy Klara będzie już siedzieć, to łóżeczko zmieni swoje zastosowanie na krzesełko do karmienia, a w późniejszym okresie jako po prostu krzesełko. Wszystko to za sprawą regulowanej wysokości oraz pozycji leżaczka.

Laktator elektryczny

Mam zamiar karmić piersią, ale będą sytuacje, gdy np. będę chciała wyjsć na kilka godzin z domu, a Klara zostanie pod opieką taty. Co wtedy? Odciągam swoje mleko i zostawiam zapas w domu. Na początku myślałam, że ręczny laktator załatwi sprawę, ale wiele dziewczyn powiedziało mi od razu, że to zbyteczny wydatek. Lepiej od razu zainwestować w porządny sprzęt.
Zdecydowałam się na markę LOVI i laktator elektryczny Ekspert. Zgrabny, do tego można go przechowywać w ładnym etui i zabierać ze sobą w podróż. W zestawie znalazłam jeszcze wkładki laktacyjne w 3 kolorach. Mega! 🙂 Jestem pewna, że się sprawdzi!

Fotelik

Z fotelikiem mieliśmy niezłe przeboje. Całość wyprawki finalnie skompletowaliśmy jakieś tydzień temu…więc praktycznie na ostatni moment. Ale wiadomo…fotelik jest priorytetowy, bo potrzebujemy go już podczas wyjścia ze szpitala. Więc gdy od swojego lekarza usłyszałam, że niestety grozi mi przedwczesny poród ( a to był 28 tydzień ciąży!) to wiedziałam, że żartów nie ma. Muszę spakować torbę i kupić fotelik. Posprawdzaliśmy na szybko opinię i złożyliśmy zamówienie. Po kilku dniach fotelik dotarł. Był całkiem dobry, miał dobre opinie…ale ja wiedziałam, że to nie to…

Dlatego w ciągu kolejnych dwóch tygodni zamówiliśmy kuriera, żeby fotelik wrócił do sklepu. Finalnie znowu zostaliśmy bez sprzętu, ale w międzyczasie znalazłam fotelik idealny. Dosłownie. Jest to Avionaut Pixelnajlżejszy fotelik na rynku. Waży całe 2,5 kg! Oprócz bezpieczeństwa, waga fotelika była dla mnie priorytetowa. Przez pierwsze miesiące fotelik pełni funkcję nosidełka, więc bardzo istotne jest, żeb y był w miarę lekki. Oprócz tego, fotelik jest wyposażony w system mocowania fotelików na siedzeniu w samochodzie ISO-fix , I-size (lepsza ochrona szyi i głowy podczas przemieszczania się tyłem do kierunku jazdy). Mamy też bazę IQ, która m.in. jest wyposażona w funkcję dźwiękową, która informuje nas czy fotelik został poprawnie wpięty. No i na sam koniec…fotelik jest po prostu ładny 🙂 A wygląd też wpływa w pewien sposób na użytkowanie sprzętu, prawda? 🙂

Kokon, rożek i organizer z tej samej rodziny

Sami chyba zdążyliście zauważyć, że chociaż czekamy na dziewczynkę, to większość rzeczy mamy w kolorystyce unisex. Nawet wśród ubranek przeważa biel, szarość, beż. Ale czasem decyduję się na typowo dziewczęce motywy. Tak było m.in. w kwestii kompletu od Tiny Star. Zdecydowałam się na szary, bambusowy kokon z motywem origami oraz wykończeniem bawełnianym o strukturze wafelkowej.  Do tego dobrałam rożek oraz organizer do łóżeczka, ale już z domieszką różu. Cały komplet nie jest krzykliwy, a jedynie ładnie nawiązuje do kocyka czy poduszek w kolorze różowym.

Jestem ciekawa, co dla was było ważne podczas kompletowania wyprawki? Trzymaliście się kolorystyki zgodnej z płcią, czy pozwalaliście sobie na szaleństwo? Nie ukrywam, że u nas istotny był aspekt ponownego wykorzystania rzeczy…przy drugim dziecku. A tu nigdy nie wiemy, czy trafi się ponownie dziewczynka, czy może przyjdzie pora na chłopczyka 🙂

 

3 myśli nt. „Wyprawkowe MUST HAVE

  1. Izabela

    Szczerze wszystko weryfikuje życie z maleństwem. Ja np. od samego początku kursowałam z małym i odkładałam go do jego łóżeczka. Bo niektóre dzieci z czasem stają się nieodkładalne. Kamera to rzecz, którą kupiłam jak młody już był na świecie, ale to mój absolutny nr 1!! Nie było wtedy potrzebne nic z kółkami, zostawiałam go w łóżeczku, żeby nauczył się przebywać sam ze sobą. No i bardzo bardzo ważne to żeby często dziecko leżało na brzuszku na twardym podłożu, więc polecam jakąś matę na podłogę. Co do kolorów to te maleńkie kupowałam neutralne, żeby kiedyś siostra mogła skorzystać w razie w. Ale od 68 to już było męskie szaleństwo. :))

    Odpowiedz
  2. Izabela

    Ah no i kupiłam chustę oraz bardzo drogie nosidło ergonomiczne, których nigdy nie użyłam 😂😂😂 liczę, że przy drugim zmusi mnie sytuacja i pójdą w ruch 😂😂

    Odpowiedz
  3. Qsa

    A ten sygnał dźwiękowy w bazie da się wyłączyć? Najgorsze co może być to obudzenie dziecka, które ledwo zasnęło, przez taki właśnie sygnał. Łóżeczko bym przesunęła, jeśli dziecko będzie miało w nim spać, albo zmieniła tapetę (tyle ze jest bardzo ładna :)) bo to taki wzór, który małe oczy dostrzegą i już będą rozbudzone, a dorosłym średnio odpowiada zabawa w nocy z dzieckiem 😉 pięknie u Was!

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.