Dobre nawyki, które uszczęśliwiają na co dzień

Codzienne rytuały

Odkąd pamiętam Mama mówiła mi, że siedzenie w domu nie oznacza, że mam leżeć w spranym dresie, z nieświeżymi włosami. Wracam myślami jak sama, każdego ranka, starannie układała włosy, malowała rzęsy czarnym tuszem i zakładała wyprasowaną, zwiewną sukienkę. W codziennym rozgardiaszu, między gotowaniem zupy, a robieniem prania, zawsze znajdowała czas na chwilę dla siebie. Parząc kawę zastanawiała się, w którym kubku ma ochotę ją wypić. A później rozkładała się wygodnie na kanapie, wertując ulubione czasopismo. Ktoś powie „ Na litość boską! Ale po co?”. A ja wiem po co. Te codziennie rytuały sprawiały, że moja Mama była zawsze uśmiechnięta, bo szukała radości nawet w najdrobniejszych czynnościach. I tak jej zostało do teraz. Do dziś zdarza mi się przyłapać ją, jak siedzi przy filiżance gorącej kawy i zajada się ciastem z bitą śmietaną.

Urlop?

Teraz szczególnie biorę sobie do serca rady Mamy. Pogodzenie opieki nad małym dzieckiem, pracy oraz ogarnianie domu (potocznie zwane urlopem macierzyńskim) jest nie lada wyzwaniem. Dodatkowo, wszystkie czynności w większości wykonujemy w domu, więc można się nieźle rozleniwić, a cenny czas może przelać się przez palce w tempie błyskawicy. Chociaż czasami, po nieprzespanej nocy, nie mam najmniejszej ochoty na ogarnianie siebie, to wiem, że jak się doprowadzę do ładu, będzie mi łatwiej.

Rozpieszczaj się i spełniaj marzenia

Dbam też o takie drobnostki jak np. celebrowanie posiłków. Z rana mam najwięcej energii, więc to do śniadań pałam największym sentymentem. Nieważne czy to miseczka z płatkami musli i mlekiem, czy jajecznica, bo forma podania jest niebywale ważna. A od niedawna rozpieszczam siebie jeszcze bardziej. Zawsze marzyła mi się przepiękna porcelana. Oczami wyobraźni widziałam jak układam ją starannie na półkach wielkiego kredensu i wyglądam ukradkiem przez okno starej kamienicy parząc herbatę. I wyobraźcie sobie, że sen o klasycznym komplecie porcelany się ziścił. Biała zastawa delikatnie przyozdobiona złotą lamówką z kolekcji MariaPaula Klasyka Złota Linia prezentuje się fenomenalnie. Chociaż cieszy oko wyeksponowana za szybą komody w centralnym punkcie mieszkania, to zdecydowanie mi to nie wystarcza. Sięgam po nią nie tylko od święta, ale także w zwykłe dni, szczególnie, gdy zapowiada mi się sporo pracy przed komputerem. I za każdym razem cieszy mnie dotyk tego tak delikatnego przedmiotu – doceniam klasyczny kształt, jasną biel i subtelne, złote zdobienie. Wiecie, że to prawdziwe złoto, w dodatku ręcznie nakładane? Wyobraźnia zawsze podsuwa mi obraz artysty- złotnika cierpliwie malującego cieniutkim pędzelkiem równe, złote linie na kolejnych filiżankach i miseczkach… I tak jest w istocie. Artystki z fabryki porcelany faktycznie ręcznie nakładają złoto malując złote paseczki. Filiżanka gorącej kawy lub herbaty, a do tego ulubione gofry z owocami skruszone cukrem pudrem – i nawet zwykła chwila zamienia się w małe święto 🙂

Ważne są małe rzeczy

Nikt mi nie powie, że małe rzeczy nie mają znaczenia. To właśnie one kreują naszą rzeczywistość. Zdecydowanie jestem bardziej produktywna, gdy otaczam się ładnymi przedmiotami, a wokoło panuje względny porządek. Często obok mnie leży moja mała córeczka, spoglądając na to co robię niewinnie się uśmiecha. Jestem pewna, że historia się powtórzy i tak jak ja po swojej Mamie, tak ona po mnie odziedziczy dobre nawyki. Za 30 lat to Klara będzie mnie przyłapywać, gdy korzystając z chwili wytchnienia będę popijać herbatę w swojej ulubionej, porcelanowej filiżance…

Processed with VSCO with a4 preset

3 myśli nt. „Dobre nawyki, które uszczęśliwiają na co dzień

  1. Tomasz Sas

    Pierwszy raz jestem na tym blogu 😉 Bardzo fajny artykuł. Jakiś czas temu czytałem książkę o minimalizmie, w którym liczy się chwila i radość z małych rzeczy. I właśnie teraz po przeczytaniu tego artykułu zorientowałem się, że ostatnio nie poświęcam właściwej uwagi porannemu śniadaniu 😄 Dziękuję 😁

    Odpowiedz
  2. Patrycja Raczyńska

    Kawa z rana, dobre ciastko i można pracować 🙂 Ja mam taki nawyk, że rano chociaż przed 20-30 minut muszę pomedytować albo uprawiać jogę. Nastrojenie się pozytywnie na nadchodzący dzień dużo daje!

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.